Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą health. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą health. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lutego 2016

WOJNA Z KILOGRAMAMI.

Nawiązując do poprzedniego wpisu o motywacji. Od wielu lat borykam się z nadmiernymi kilogramami. Zawsze kiedy zabierałam się za “odchudzanie” kończyło się to klapą. A mianowicie kiedy chciałam się zabrać za dietę, ćwiczenia to zawsze była jakaś wymówka, a to że zacznę od poniedziałku, w poniedziałek mówiłam że od jutra i tak zataczałam błędne koło. A jeżeli już udało mi się zacząć, super zmotywowana do działania powtarzałam sobie  “o fajnie tym razem się uda”... ale nic z tego. Słomiany zapał trwał zazwyczaj 2 tygodnie, gdzie jeszcze nie jadłam za dużo bo “chce szybko schudnąć”. A później co?

niedziela, 7 lutego 2016

MOTYWACJA... a raczej jej brak.

 Dziś coś o motywacji. Bo w końcu jest to jeden z głównych powodów dla których się tu znalazłam. Z natury jestem osobą niestety dosyć leniwą.. albo ujmijmy to inaczej, bardzo ciężko jest mi zmotywować się do działania. Żeby zrobić coś raz a porządnie i do końca. A jeżeli już udało mi się złapać odrobinę chęci do zrobienia czegoś, to nie trwało to za długo. Po pewnym czasie chęci odchodziły w dal i dopadało mnie to co najgorsze czyli LENISTWO. Weźmy pod  uwagę chociażby porządki w szafie, na początku zmotywowana do posprzątania a po kilku godzinach użerania się ze stertą ubrań miałam dość i kończyło się na tym że w szafie sprzątałam cały tydzień i to z wielkim oporem. Nie mówiąc już o poważniejszych sprawach jak np. egzamin w szkole, bo przecież po co będę się uczyć jak i tak pewnie nie zdam. Doszłam do wniosków że dużo winy jest w moim toku myślenia bo skoro od początku zakładam sobie że czegoś mi się nie uda zrobić albo że mi się nie chce to jakim cudem mam to osiągnąć?