Dziś coś o motywacji. Bo w końcu jest to jeden z głównych powodów dla których się tu znalazłam. Z natury jestem osobą niestety dosyć leniwą.. albo ujmijmy to inaczej, bardzo ciężko jest mi zmotywować się do działania. Żeby zrobić coś raz a porządnie i do końca. A jeżeli już udało mi się złapać odrobinę chęci do zrobienia czegoś, to nie trwało to za długo. Po pewnym czasie chęci odchodziły w dal i dopadało mnie to co najgorsze czyli LENISTWO. Weźmy pod uwagę chociażby porządki w szafie, na początku zmotywowana do posprzątania a po kilku godzinach użerania się ze stertą ubrań miałam dość i kończyło się na tym że w szafie sprzątałam cały tydzień i to z wielkim oporem. Nie mówiąc już o poważniejszych sprawach jak np. egzamin w szkole, bo przecież po co będę się uczyć jak i tak pewnie nie zdam. Doszłam do wniosków że dużo winy jest w moim toku myślenia bo skoro od początku zakładam sobie że czegoś mi się nie uda zrobić albo że mi się nie chce to jakim cudem mam to osiągnąć?
A więc! Pierwszym najważniejszym krokiem jest POZYTYWNE MYŚLENIE. Od początku do końca wierzyć w to że nam się uda. Kolejną sprawą jest wytrwałość i stawianie sobie małych kroczków bo wiadomo "nie od razu Kraków zbudowano". Stawianie dużych kroków nie zawsze nam popłaca, często po prostu przewyższamy swoje umiejętności i później jesteśmy zdemotywowani do dalszego działania. Więc najlepiej powolutku i do celu. I to jest jedno z moich postanowień jakie wprowadzam. Myśleć pozytywnie i cieszyć się nawet z najmniejszych rzeczy bo to one najbardziej nas motywują do dalszego działania. A Wy jakie macie sposoby aby się zmotywować? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz